Chelsea FC

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Chelsea FC

Post autor: blackmore » 13 mar 2017, 22:50

Chelsea - Manchester United 1:0

źle weszliśmy w ten mecz. Jak w dwudziestej sekundzie Valencia ruszył prawą stroną, to już się bałem, że lada moment coś wpadnie, ponieważ The Blues bardzo szybko oddali inicjatywę i taki stan się utrzymywał przez pierwszy kwadrans. Dopiero po rajdzie Hazarda coś ruszyło, a De Gea musiał koniuszkami palców bronić strzał Belga, a po chwili kapitalną interwencją na linii zatrzymać Cahilla.

Generalnie w pierwszej połowie szału nie było, myślę, że po obu stronach, a na dramaturgię widowiska postanowił wpłynąć Michael Oliver. Wykluczenie Herrery niesłuszne. Raz, że niby jakiś kontakt tam był, ale jak już, to tak minimalny, że prędzej pretensje do Hazarda, a dwa, że Hiszpan powinien dostać ostatnie upomnienie. Szkoda, ponieważ ta kartka wypaczyła wynik i nie dowiemy się, jak Chelsea zagrałaby przeciwko mającemu komplet zawodników Mourinho...

Wobec takiej kontrowersji trudno oceniać to, co oglądaliśmy po przerwie. Wynik mógł być wyższy, ale chłopaki momentami za dużo kombinowali w obrębie "szesnastki", przesadnie przedłużali akcje i najczęściej kończyło się na stracie (pozdro Costa) bądź fatalnych uderzeniach (Hazard, 2 x Azpilicueta, Moses). Nawet w tych niezłych sytuacjach i tak brakowało kropki nad "i". Costa zawsze się spóźniał i brakowało mu centymetrów, aby przypieczętować awans.

Obrona w porządku, ale za tę jedną szansę Rashforda to duża bura. Najpierw Luiz źle obliczył lot piłki, a po sekundzie Cahill dał się minąć niczym amator. Całe szczęście, że Czerwony Diabeł, niczym swego czasu z West Hamem, nie wykorzystał wybornej okazji. Dosyć nerwowo było również w samej końcówce. Bałem się, że za chwilę Fellaini przeciśnie się z tą piłką albo zagra do Pogby i zrobi się gorąco. Zresztą sam Francuz miał nieco wcześniej jedną próbę, ale uderzenie w jego wykonaniu pozostawiło troszkę do życzenia.

Ok, jesteśmy w półfinale, ale w pełni akceptuję potencjalne uwagi Mourinho. Oliver swoje odwalił i należy brać to pod uwagę.

Wróć do „Anglia”