Jak ja nie lubię gry na czas i zejścia do chorągiewki pod koniec meczu. Zwłaszcza gdy po chwili traci się piłkę, a zapowiadała się obiecująca kontra w przewadze.
Niestety, ale bardzo zauważalne ostatnio jest jak upływ czasu dotyka Carricka. Coraz więcej błędów, złych podań i ciekawe co z nim się stanie. Kontrakt się kończy po sezonie, a póki co nie słychać o pracach nad jego przedłużeniem. Powoli będzie przestawał być gotowy na grę w pierwszym składzie, ale szkoda by było pożegnać kolejną z ikon ostatnich 10 lat na Old Trafford.



