A ja pamiętam przynajmniej dwa sny, które mi się powtarzały (ale było to już jakiś czas temu). W pierwszym (który notabene powtarzał mi się częściej) wchodziłem na bardzo wysoką górę po czym...skakałem w dół! Tak się cholernie bałem spadając w dół aż po, o dziwo, bezpiecznym lądowaniu na ziemi wchodziłęm znów na górę aby ponownie skoczyć! Paranoja! Śniło się Wam kiedyś coś podobnego?
A w drugim śnie, który powtórzył mi się dwa czy trzy razy śniło mi się, że się gdzieś bardzo śpieszę więc zaczynam biec. Ale mogę to robić bardzo wolno, czuję jakby mnie coś hamowało i nie mogę się rozpędzić. Dość frustrujące uczucie, muszę powiedzieć. W ogóle w okresie wakacyjnym pamiętam najwięcej snów. Nie wiem czym jest to uwarunkowane, ale w trakcie roku szkolnego dość rzadko pamiętałem sen po przebudzeniu a np. teraz jest już znacznie lepiej.


