Kulisów nie znamy. Zapalnikiem do odejścia Xabiego była porażka z Barceloną i niechęć piłkarzy do zrobienia szpaleru.
Nie wiem, mnie Xabi nie przekonał przez ten okres co prowadził Real a rozegrał z nimi ponad 30 meczów, na pewno Arbeloa nie różni się tu poziomem aczkolwiek trzeba oddać Arbeloi, że przygotował zespół na City bardzo dobrze. Ciekawe czy Xabi byłby w stanie zmotywować i ułożyć zespół na ekipę Guardioli, bo tu mam wątpliwości. Mam dziwne wrażenie, że za Xabiego by Realu już nie było w LM ale za to pewnie nadal by się liczyli w lidze.








